„Babciu, pozabijałem ich”. Tragiczny finał rodzinnego koszmaru


Ten 19-latek nie miał łatwego życia. Od zawsze wychowywał się z patologiczną matką, przez którą jego życie było koszmarem. Jednak pewnego dnia nie wytrzymał i doszło do tragedii...

Przerażony Dominik zadzwonił do swojej babci krzycząc „Babciu, pozabijałem ich”. W ten sposób poinformował staruszkę, że zaatakował swoją matkę i jej konkubenta. Kobieta wraz z rodziną zorganizowała zbiórkę pieniędzy na adwokata dla 19-latka. Pomimo tego, co zrobił, babcia broni go i stoi za nim murem. 

Do rodzinnego dramatu doszło w jednym z mieszkań w Bolesławcu. Dominik zaatakował nożem swoją 39-letnią matkę, zadając jej cios w brzuch. Po chwili rzucił się również na jej konkubenta, którego ranił kilkanaście razy w klatkę piersiową. Mężczyzna nie przeżył. Chłopak nie uciekał, tylko sam zgłosił się na policję i przyznał do winy. 19-latek podczas przesłuchania nie był w stanie mówić. Cały czas płakał i nie mógł uwierzyć w to, co zrobił. Był załamany. 

Dominik mieszkał wraz z matką w jednopokojowym mieszkaniu. Nigdy nie dowiedział się, kto jest jego ojcem. Babcia chłopca potępia swoją córkę. Wiedziała, jak ciężkie życie miał jej wnuk z taką matką. Dominik wychowywał się w domu, w którym od rana do nocy trwały libacje. Matka w ogóle się nim nie zajmowała. Dziadkowie dbali o to, by miał się w co ubrać, co zjeść. Po ukończeniu szkoły zawodowej, chłopak zaczął uczęszczać do zaocznego liceum, podejmując jednocześnie prace na złomowisku przy segregacji metali. Codziennie był przygnębiony, miał dość swojego życia. 

Dla matki Dominika najważniejszy był alkohol. Kobieta nigdy nie była trzeźwa. Przez używki straciła pracę, dlatego na głowie Dominika było opłacenie rachunków oraz kupienie jedzenia do domu. Matka, by mieć pieniądze na alkohol, sprzedawała rzeczy zakupione przez syna. W taki sposób chłopak stracił głośniki, na które ciężko pracował. Prawdopodobnie powodem ataku 19-latka była kolejna taka sprzedaż. 

O smutnym życiu Dominika wiele mówią sąsiedzi. W jego domu notorycznie dochodziło do awantur, a 19-latek widząc w jakim stanie jest matka, często nie nocował w domu. Nie wiadomo, gdzie spędzał wtedy noce.

Tego feralnego dnia, w chłopaku coś pękło. Po tym, jak wrócił do domu, konkubent matki zaczął go wyzywać i szukać jego pieniędzy. Dominik nie wytrzymał. 

Choć nad rodziną od 2010 roku był nadzór kuratorski, nikt nie pomógł chłopcu. Młodszy brat Dominika trafił do rodziny zastępczej, a on sam został pozostawiony z matką. 19-latek chciał się uwolnić od swojej patologicznej rodzicielki. Udało mu się nawet złożyć wniosek o mieszkanie socjalne. Jego prośba miała trafić pod obrady komisji mieszkaniowej 5 dni po tym, jak rzucił się z nożem na matkę. 

39-latka wraca do zdrowia. Jej życiu już nic nie zagraża. Dominik przebywa w areszcie i czeka na proces. Może zostać skazany nawet na dożywocie.

źródło: wprost.pl