Podzielił się z nieznajomym ostatnim bochenkiem chleba. Nie spodziewał się, kim tak naprawdę był ten człowiek i co go za to spotka


Małe gesty dobroci to rzadkość w dzisiejszym świecie. Ta historia pokazuje, że warto być otwartym na potrzeby drugiego człowieka.

„Corriere della Sera” to właściciel małego sklepu spożywczego w miejscowości Piandisco niedaleko miasta Arezzo we Włoszech. Tego dnia jeden z klientów chciał kupić u mężczyzny chleb. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że 15 sierpnia Włosi obchodzą święto „Ferragosto”, a ze względu na późną porę, pieczywo w lokalnych sklepach było już dawno wyprzedane.

Sprzedawca miał odłożony ostatni bochenek chleba dla swojej rodziny. Postanowił jednak podzielić się nim z nieznajomym i odkroił dla niego połowę. Poklepując przybysza po plecach, powiedział, że jest to podarek od jego rodziny i nie chce za niego żadnej zapłaty.

Jakież było zdziwienie sklepikarza, kiedy po kilku dniach, w eskorcie ochroniarzy, pod sklep podjechała limuzyna, z której wysiadł nieznajomy. Okazało się, że jest to szef ambasady USA w Watykanie, który przyjechał do Toskanii w celach wypoczynkowych. Mężczyzna nie tylko podziękował darczyńcy za jego piękny gest, lecz także zrobił w jego sklepie bardzo duże zakupy, m.in. 8 kilogramów mięsa wołowego na steki po florencku.

https://twitter.com/Corriere/status/899511333779058693

Źródło: rmf24.pl